Papierowe dzieci podatkowe
Artykuł pochodzi z "Podatkowego przeglądu prasy" przygotowanego przez PricewaterhouseCoopers
Gazeta Wyborcza
Kolejny bubel podatkowy? Przepisy w sprawie nowej ulgi za dzieci otwierają pole do nadużyć. W rozliczeniu podatkowym za 2007 r. Polacy po raz pierwszy będą mogli odpisywać sobie od podatku ulgę na dzieci. Wystarczy, że w roku podatkowym wychowywali dzieci. No i że płacą podatek według skali ze stawkami 19, 30 i 40 proc. (ulgi na dzieci nie będą więc mogli odliczać ci przedsiębiorcy, którzy rozliczają się ryczałtem oraz rolnicy, którzy nie płacą PIT).
(...) Czy polskie dzieci też mogą nagle wyparować? Na razie nie. Przeciwnie, ich liczba może w najbliższym czasie gwałtownie wzrosnąć. A to za sprawą nowej ulgi podatkowej.
Radość zwolenników zwiększania dzietności polskich rodzin jest jednak przedwczesna. Dzieci będzie przybywać nie za sprawą pomysłów zachęcających do prokreacji, lecz raczej na skutek nieudolności. Ściślej, nieudolności w pisaniu prawa podatkowego. Uchwalone niedawno przez Sejm przepisy wprowadzające ulgę nie nakładają na rodziców żadnych obowiązków dowodowych. Nie trzeba dokumentować faktu posiadania i wychowywania dzieci. Wystarczy podać w zeznaniu rocznym liczbę dzieci. A to może mieć przykre konsekwencje. Dla budżetu.
(...)
Ministerstwo Finansów przyznało niedawno w Sejmie z rozbrajającą szczerością, że nie ma pojęcia, ile dzieci mogą mieć polscy podatnicy.
Piotr Skwirowski
Gazeta Wyborcza
Przegląd ma charakter informacyjny. Odpowiedzialność za treść powyższych artykułów ponoszą wydawcy czasopism. PricewaterhouseCoopers nie bierze odpowiedzialności za merytoryczną poprawność informacji zawartych w przeglądzie prasy. Więcej informacji podatkowych, opracowań i komentarzy specjalistów Działu doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers znajdą Państwo w serwisie internetowym taxonline.pl
Offline