| Keti doradca biznesowy |
Czy aby zaliczyć wydatek do kosztów reklamy niezbędne jest zawarcie pisemnej umowy sponsoringu?
Pytanie: Stowarzyszenie wysłało do nas list z prośbą o wsparcie finansowe konferencji naukowej. W zamian za to nasza firma zostanie umieszczona w książce poświęconej konferencji. Czy aby zaliczyć wydatek do kosztów reklamy, niezbędne jest zawarcie pisemnej umowy sponsoringu? - pyta księgowa z Warszawy.
Odpowiedź: Nie, dla zaliczenia przedstawionego w Pani pytaniu wydatku do kosztów uzyskania przychodu, dalej kup, nie jest potrzebna pisemna umowa.
Pamiętać jednak należy, iż ze względów dowodowych wygodnie jest posiadać taką umowę.
W razie kontroli można będzie okazać się nią, co dodatkowo udokumentuje fakt poniesienia kosztu.
Pamiętać również należy, iż w prawie podatkowym nie znajdziemy definicji pojęcia „reklama”.
Ministerstwo Finansów w piśmie z 17 lipca 1995 r. nr PO 4/AK-722-702/95, stwierdziło, że: w związku z brakiem odpowiedniej definicji w przepisach podatkowych przyjąć należy wykładnię językową pojęcia „reklama” oraz „reprezentacja”, zgodnie z którą za reklamę rozumieć można „rozpowszechnianie informacji o towarach, ich zaletach, wartości, miejscach i możliwości nabycia, chwalenie kogoś, zalecanie czegoś”, zaś pojęcie „reprezentacja” oznacza „okazałość, wytworność w czyimś sposobie życia związaną ze stanowiskiem lub pozycją społeczną” (Słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1981).
Wskazane byłoby, aby notatka w książce poświęconej konferencji była tak sformułowana, żeby wynikało z niej, iż jest to reklama.
W przeciwnym wypadku fakt sponsorowania konferencji organy podatkowe mogą uznać za wydatek w ramach reprezentacji, który od tego roku nie jest w całości kosztem uzyskania przychodu.
Podstawa prawna: art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy z15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2000 r. nr 54, poz. 654 ze zm.) |
| macsim na temat Samozatrudnieni muszą zmienić umowy |
Samozatrudnieni muszą zmienić umowy
Samozatrudnieni muszą zmienić umowy do końca roku - przypomina "Rzeczpospolita". W kancelariach prawnych, firmach doradczych i działach personalnych wielu firm trwają gorączkowe prace. Osoby prowadzące działalność gospodarczą chcą dostosować swoje umowy do nowych przepisów PIT.
Przepisy wchodzą w życie 1 stycznia, a ich konsekwencje podatkowe mogą wkrótce boleśnie odczuć zarówno sami przedsiębiorcy, jak i firmy, z którymi współpracują.
W wyniku zmian część firm jednoosobowych straci prawo do rozliczania podatków i składek ZUS jako przedsiębiorcy. Gazeta pisze, że zadecydują o tym urzędnicy skarbowi na podstawie bardzo nieprecyzyjnych kryteriów. Po nowelizacji ustawy PIT od 2007 roku nie będzie przedsiębiorcą ten, kto wykonuje pracę w siedzibie zleceniodawcy i pod jego kierownictwem, nie ponosi ryzyka gospodarczego oraz nie odpowiada za wykonywane czynności wobec osób trzecich. Urząd skarbowy uzna go za zleceniobiorcę, co oznacza dla niego dużo wyższy podatek i składki na ZUS, a dla firmy, z którą współpracuje, dodatkowe obciążenia.
Zdaniem ekspertów kłopotom zapobiegnie odpowiednia umowa ze zleceniodawcą. Musi ona potwierdzać, że dana osoba ponosi ryzyko gospodarcze, odpowiada wobec innych za swe czynności albo że przynajmniej nie wykonuje swojej pracy w siedzibie zleceniodawcy pod jego kierownictwem.
Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej". |